• Mi się kojarzy wypad z tą piosenką:
    https://www.youtube.com/watch?v=rJuy3LBQNLo
    i tą zwrotką:
    Čo som sa s frajerkou naschádzal
    čo zlatých dukátov nastrácal
    Kto to vie kto to vie?
    kto to vie kto povie? ;))))

  • Agat Esińska :P

    Zazdroszczę Ci takich wakacji, nawet tego spieczonego nosa. Pięknie tam musi być, a to już kolejne cudowne miejsce, które chciałabym odwiedzić w najbliższym czasie.
    PS. Gratulacje pięknego wyniku. ;)
    PS 2. Podpisuję się takoż, bo nie wiem ile Agat znasz. ;P

  • @Agat
    Pal sześć spieczony nos, gorzej z karczychem i nogami. Ja bardzo zazdroszczę wszystkim, których „pierwsze razy” w tych miejscach są jeszcze przed nimi.
    PS. Dziękuję :D
    ps 2. Podpis „Agat” mówi wszystko :)))

  • Agat

    To w sumie nie ja, bo już pierwsza opalenizna tego lata mi zeszła i to całkiem bezboleśnie o dziwo. Może dorobię się jeszcze lepszej jak dobrze pójdzie. ;P
    PS. Widzę, że dobrze poszło, a jak wrażenia po obronie? Wszyscy podejrzewam również z Tobą zdający zaliczyli?

  • ja

    Tak. Tak. Czasem góry zabierają nie tylko życie, lecz także tytuły magistra :P

  • @Agat
    Opalenizna to jakieś Twoje przeciwieństwo? :P Wrażenia po obronie – jak dobrze, że to już z głowy! Broniłam się sama, jednej osoby z komisji nie było… Wesoło, biorąc pod uwagę, że wcześniej przegapiłam termin :) A Twoje wrażenia? :> :>

  • @ja
    Nie, nie, one dopełniają tego tytułu; zna się temat w teorii i w praktyce :D

  • Agat

    Jakoś zazwyczaj nie jest nam z opalenizną po drodze i się mijamy. :P Coś, gdzieś o tym przegapianiu czytałam, ale najważniejsze, że już masz to z głowy, teraz tylko wakacje. :D
    A co do moich wrażeń, to powiem, że Gajduś, wyuśmiechał się za wszystkie czasy, a reszta komisji po prostu chciała mi tego magistra dać.

  • @ Agat
    W kwestii opalenizny możemy sobie w takim razie przybić pionę :P

    Wiesz, cały Gajduś Master’s Team podziwiałam za odwagę i cierpliwość. To co, działasz dalej na tym polu czy zostaniesz pilotem wycieczek? :> :D

  • Klaudia

    Super wakacje miałaś, podoba mi się też te parę zdjęć i lekcja, żeby nie pocierać nosa :)