• Agat

    Pięknie rozpoczęty rok, szczególnie po siedzeniu w biurze w szalenie „czystym” krakowskim powietrzu. ;) Tyle dobrze, że praca jest. A takiego odpoczynku Ci zazdroszczę, tego połączonego z wyprawą górską. Siedzenie w domu nie jest złe, ale takie wpisy ciągną do przygody.

  • @Agat, od tego powietrza jakąś chrypę mam od tygodnia :| A przygoda może się trafić wszędzie ;) Ściskam!

  • Agat

    To faktycznie minus, ale za to jakie widoki. :D Właśnie czekam na tą przygodę, ale jakoś mnie omija, może teraz się zdarzy. ;)

  • Czuję się przywołany do tablicy, więc pozwolę sobie uzupełnić…
    Po pierwsze nie „insynuuję, jakoby Sylwester z PTTK-iem wiał nudą ” – zupełnie mnie nie zrozumiałaś. Otóż żartowałem sobie ze sformułowania sylwester z PTTKiem i tego jak to brzmi dumnie. Zupełnie czym innym byłoby „sylwester ze znajomymi z jakiegoś tam koła czy klubu”.
    Skoro to już sobie wyjaśniliśmy, to pozwolę sobie jeszcze zauważyć, że akurat w naszej rozmowie niespecjalnie zwróciłem uwagę na rozważania alkoholowe, ale to jakby (uwaga drobna złośliwość) pasuje do skojarzeń wbielaka, którymi podzielił się u mnie na blogu :P